Nie bój się, przeraź się!

Wędrujesz sobie od strony do strony, z nudów doszedłeś chyba do końca Internetu. Chcesz zobaczyć coś, co w jakimkolwiek stopniu Cię „ruszy”.

Nagle, Twoim oczom ukazuje się link, który może okazać się być tym, czego szukasz. Bez większej refleksji naciskasz lewy przycisk myszy. Widzisz pokój, jakieś zabawki, nic się nie dzieje. Myślisz: „Ale dno, kto coś takiego…”. Brzmi znajomo? Ile razy miałeś ochotę wynająć płatnego zabójcę na znajomego, który przesłał Ci link z podobną zawartością? Dla każdego młodego odkrywcy Internetu jest to swoistego rodzaju chrzest bojowy.

Wszystkie opisanie powyżej witryny należą do grupy stron szokujących.

Charakteryzują się one obrzydliwą bądź straszną treścią. Celem podobnych witryn jest nic innego, jak zaszokować odwiedzającego. Wyświetlane zdjęcia nie są poprzedzone żadnymi ostrzeżeniami lub ostrzeżenie ukazane jest w taki sposób, aby zdjęcie i tak nie umknęło naszej uwadze. Ot, cały urok takich stron. Do wyboru mamy strony z pojedynczymi animacjami lub całe galerie fotografii z cyklu: „Będę rzygał”.
Najłatwiej trafić na szokującą stronę poprzez odwiedzanie for dyskusyjnych, wchodzenie na korespondencję spamerską, przesyłaną na naszego maila, posiadanie nienormalnych znajomych, itp. istotą działania linków jest ich zamaskowanie, aby każdy mógł się „naciąć”. Jeśli lubisz płatać tego rodzaju figle obcym ludziom na forach, licz się z ewentualnym banem. Przy okazji otrzymujesz łatkę trolla i nikt nie będzie traktował Cię poważnie. Nierzadko osoby przesyłające owe materiały stosują metodę skracania linków. Spotkać się można również z parodiami stron szokujących. Wchodząc na sparodiowaną stronę, prędzej zobaczymy słodkiego kotka z rozkosznym bobasem niż kupę w ustach. Oczywiście, nikt nie wiedział, że jest to żart, jednak zakamuflowanie linku budziło podejrzenia, jakoby była to prawdziwa szokująca strona lub witryna z filmami pornograficznymi. O efektywnym działaniu stron o treściach nieprzyjemnych jest decyduje element zaskoczenia.

Twórcy takich stron są w stanie posunąć się do mistyfikacji, aby osiągnąć zamierzony cel. Dobrym przykładem jest Bonsai Kitten – jedno z najbardziej znanych „wkrętów” w historii Internetu. Na stronie głównej wypisano instrukcje odnośnie wyhodowania kota w butelce, spełniającego funkcję ozdoby, podobnie jak drzewka bonzai. Zalecenia poparte były zdjęciami, wydawało się to prawdą, straszną, ale jednak prawdą.

Często zdarza nam się zapominać, iż w czasach Internetu nawet zdjęciom ufać nie można.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *