Jak nauczyć dziecko języka obcego

Dzieci intensywnie rozwijają się w ciągu pierwszych trzech lat życia. Ten etap jest niezwykle ważny dla ich przyszłości. To moment, w którym mózg chłonie wiedzę jak gąbka, ale też uśmierca te neurony, które są według niego niepotrzebne. Rodzice powinni zatem włożyć jak najwięcej starań, aby zapobiec temu zjawisku i uchronić mózg dziecka przed utratą szarych komórek. Trzeba zmuszać dziecko do wysiłku umysłowego i fizycznego. Jednym ze sposobów na stymulację dziecka jest nauka języka obcego. To także najlepsza inwestycja w jego przyszłość.

Dzieci uczą się języka obcego tak samo jak języka ojczystego. Dzięki temu mogą nim swobodnie władać i traktować niemal na równi z tzw. pierwszym językiem. Naukowcy wyodrębniają dwa rodzaje nauki – symultaniczny i następczy. Sposób symultaniczny określa dzieci, które są wychowywane w mieszance narodowościowej i obcują z dwoma językami na co dzień w domu. Takie maluchy wyrastają na bilingwistów. Pojawienie się bilingwizmu można wywołać także wprowadzając na stałe w życie dziecka dodatkowego języka zanim ukończy ono trzeci rok życia. Najłatwiej pod tym względem mają dzieci urodzone poza ojczyzną ich rodziców. W praktyce oznacza to, że np. nauka hiszpańskiego w Hiszpanii będzie dużo efektywniejsza niż sporadyczne lekcje w ojczyźnie. Podobny efekt może jednak przynieść ciągłe otaczanie dziecka językiem i zapewnienie mu „kąpieli językowej”. Naukowcy zauważyli też, że równoległe przyswajanie języka obcego pomaga w nauce ojczystego. Wielu rodziców zapisuje swoje dzieci na zajęcia jeszcze wtedy, gdy ich maluszki mają po kilka miesięcy i nie potrafią się wysłowić. Czy ma to sens? Jak najbardziej – w ten sposób malec oswaja się z brzmieniem głosek, melodią języka, uczy się rozpoznawać dźwięki i poznaje pierwsze słowa jeszcze zanim jest w stanie je powtórzyć. Ale nie oznacza to, że nie próbuje! Dzieci usiłują naśladować zasłyszane słówka i w końcu, po wielu próbach i kilku miesiącach osiągają pierwsze sukcesy.

Wiemy już, że nauka hiszpańskiego w Hiszpanii, włoskiego we Włoszech czy fińskiego w Finlandii to najlepszy sposób na wpojenie dziecku języka. Nie wszyscy mają jednak możliwość opuszczenia własnego kraju na kilka lat tylko po to, aby nauczyć swoją pociechę czegoś nowego. Czy są inne sposoby na ułatwienie dziecku tej trudnej sztuki? Rozwiązaniem są kursy, które uczą metodą gordonowską, w której proces nauki języka przebiega dokładnie tak samo jak w przypadku języka ojczystego. Nie ma tu miejsca na żmudne „wkuwanie” słówek, zasad gramatyki i poprawnej pisowni. Maluchy są od początku otaczane wyłącznie mową, a dopiero po opanowaniu swobodnego mówienia poznają całą resztę.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *